środa, 23 listopada 2022

Publikoza - choroba nauki

Świetne objaśnienie źródła kryzysu, którego źródłem jest nadmierna presja na produkowanie publikacji.

https://youtu.be/BNZrBZHuuJQ

niedziela, 13 listopada 2022

Jung - droga wewnętrzna

Za T. Jasiński:


wrz232019

Tomasz J. Jasiński – Jak czytać Czerwoną Księgę: w poszukiwaniu duszy. „Raven” 2/2019

Kolejna stała rubryka w naszym czasopiśmie „Raven. Psychologia głębi i kultura” to wprowadzenie w „Czerwoną Księgę” Carla Gustava Junga. Tomasz J. Jasiński opowiada nam tym razem o wyprawie w poszukiwaniu duszy, którą ilustruje ona dla Junga. Czekając na polskie wydanie „Czerwonej Księgi” zapraszamy też Państwa na nasze wykłady w Warszawie oparte na naszej serii artykułów.

 

W jakim znaczeniu pojawia się więc w Czerwonej Księdze dusza? W jakim znaczeniu istnieje w naszej kulturze? Czego tak naprawdę szuka Jung? Co tak naprawdę zostało utracone? Czego się szuka i co chce się odzyskać? Słowo „dusza” staje się słowem-wytrychem. W naszej kulturze mogłoby umożliwić nam dekonstrukcję różnego rodzaju granic. Powstaje jednak pytanie, czy pojęcie duszy jest jeszcze słowem dekonstruującym granice, czy też sama dusza padła ofiarą dekonstrukcji w obliczu meandrów rozwojowych kultury? (…)

 

Jung nie konstruuje dla nas „mapy duszy”, ani też nie tworzy jakiegoś „planu rozwoju wewnętrznego i samorealizacji”, jak chcieliby jego liczni interpretatorzy. W kolejnych fragmentach tej części Czerwonej Księgi widzimy, jak to, co rozumiał, pisząc później o tak zwanym procesie indywiduacji, oznacza tak naprawdę nawiązywanie i pielęgnowanie relacji z własnym życiem wewnętrznym, z własną duszą, która staje się przewodnikiem. Odnajdywanie duszy i podążanie za nią jest więc,zgodnie z doświadczeniem Junga, jedyną drogą realizacji swojego potencjału i odnajdywania znaczenia własnego bycia w świecie. W kolejnym fragmencie rozdziału powiada:

 

„Nie daję wam tu żadnych nauk ani żadnych instrukcji. Na jakiej podstawie miałbym budować śmiałość uczenia was? Daję wam jedynie wiedzę o tym, jak przebiegała droga tego czy tamtego człowieka, ale nie wasza własna. Moja droga nie jest waszą drogą, stąd też nie mogę was uczyć. Droga jest wewnątrz nas, ale nie kryje się w Bogach, ani w naukach, ani też w prawach. Wewnątrz nas jest droga, prawda i życie.

 

Biada więc tym, którzy żyją, kierując się przykładami! Życie nie jest z nimi. Jeżeli żyjecie według przykładu, żyjecie życiem tego przykładu, i któż wtedy żył będzie waszym życiem, jeżeli nie żyjecie nim wy sami? Tak więc żyjcie tym, co własne.

 

Drogowskazy upadły, a przed nami nieoznakowane ścieżki. Nie rzucajcie się zachłannie, aby karmić się owocami obcych lądów. Czy nie wiecie, że wy sami jesteście płodnymi akrami rodzącymi wszystko to, co wam potrzebne?

 

Ale któż dzisiaj o tym wie? Kto zna drogę do wiecznie płodnych krain duszy? Poszukujecie drogi przez jej zwyczajne przejawy, czytacie księgi i słuchacie wszystkich opinii, jakie tylko możecie usłyszeć. Cóż z tego przychodzi dobrego?

 

Istnieje jedynie jedna droga i jest nią twoja droga. Poszukujesz ścieżki? Przestrzegam cię przed tym. Dla ciebie ta ścieżka może być przecież złą drogą. Dlatego niech każdy idzie własną drogą.”

(Jung, 2009, s. 125)

środa, 12 października 2022

O roli nawyku

Podążając ścieżką duchową, prędzej czy później, nadejdzie "upadek". Stan, w którym dotychczasowe osiągnięcia wydają się utracone, rozwój zaprzepaszczony.
Jedną z najlepszych metod pomocy samemu sobie jest w takim stanie posiadanie nawyku duchowego - modlitwy, medytacji czy rytuału. Istotne jest, aby było to coś wymagającego świadomego działania, a nie odruchowa błahostka.
Tego typu nawyk tworzy linę ratunkową, która zabezpiecza przed zupełnie niekontrolowanym upadkiem. Dzięki temu, gdy już przeminą reperkusje "upadku", nie zaczynamy z miejsca niższego, niż poprzednio. Równocześnie znajomość drogi, którą raz już udało się przebyć, daje szansę na jej szybkie i bezpieczne przejście.

Co jakiś czas, ale niezbyt często, warto dokonać aktualizacji nawyku. Zamocować linę bezpieczeństwa nieco wyżej. Trzeba tylko szczególnie zadbać o stabilność zmiany, która powinna być drobna, ale  odzwierciedlająca kierunek postępu. 

czwartek, 29 września 2022

Od miłości do Miłości

W dzieciństwie, jeśli wszystko pójdzie dobrze, uczymy się kochać rodziców. Jest to miłość wynikająca z instynktu, biologicznej zależności, gdzie pomyślność dziecka wynika z pomyślności rodzica. Dziecko pragnie uwagi rodzica, reaguje lękiem na jego nieobecność, kocha, pomimo, że istotnym elementem procesu wychowawczego jest stawianie granic, ograniczanie wolności dziecka.

Z upływem czasu, jeśli wszystko pójdzie dobrze, zakochujemy się w kimś niespokrewnionym. Jest to umocowane w instynkcie biologicznym, pragnieniu "drugiej połówki", która jest obiektem pragnień seksualnych. Zakochanie trwa 2-3 lata, czas akurat wystarczający na poczęcie i wspólną opiekę nad dzieckiem, do momentu, gdy staje się to nawykiem.

Rodzic, gdy wszystko pójdzie dobrze, uczy się kochać dziecko. Jest to subtelnie umocowane w instynkcie biologicznym dbającym o podtrzymanie gatunku. Miłość rodzicielska przynosi doświadczenie pragnienia pomyślności drugiej osoby ponad własną pomyślność. Rodzic częso poświęca własną wolność na rzecz dobrostanu dziecka, aby finalnie, o ile wszystko pójdzie dobrze, przyznać dziecku pełną wolność.

W dzieciństwie, o ile wszystko pójdzie dobrze, jesteśmy uczeni kochać Boga. Jest to miłość podszyta strachem, ale faktycznie wynikająca wprost z instynktu społecznego, który nakazuje pielęgnować wspólnotę kulturową, nośnik społecznego "My", które przekracza pokrewieństwo i pozwala efektywnie współpracowac dużej grupie ludzi.

Z wiekiem, gdy wszystko pójdzie dobrze, uczymy się przekraczać dziecięcy koncept Boga-rodzica. Doświadczamy piękna natury, cudownej złożoności praw,   przyrody, nieprawdopodobego nagromadzenia wyjątkowych zjawisk, które tworzą warunki dla rozwoju i trwania życia. Ten zachwyt prowadzi do zakochania w Bogu.

Kochając ludzi po wielokroć doświadczamy nietrwałości ludzkiej miłości. Związany z tym ból prowadzi do poszukiwania trwałej miłości. Doświadczając relacji z Bogiem odkrywamy, że Miłość Boga i do Boga nie jest zależna od czasu. Jego mądrość prowadzi nas przez doświadczenia życia do Miłości, która nie przemiją, w której można oświadczyć "nie moja lecz Twoja wola niech się stanie".

piątek, 9 września 2022

co wybieram?

Aby poznać swój stan podróży Drogą, wystarczy spytać siebie: Co mnie najbardziej przyciąga?
-nieskończona władza (w istocie nieskończone panowanie nad Stworzeniem)
-nieskończone bogactwo (w istocie moc nieskończonego stwarzania)
-nieskończona wiedza (w istocie pełne zrozumienie Stworzenia i Boga)
-nieskończona miłość (w istocie nieskończone oddanie siebie obiektowi miłości oraz bycie adekwatnie kochanym)

Odzwierciedla to stan dojrzałości na Drodze duszy.

Zaczynamy od władzy nad Stworzeniem. Narzucamy własną wolę i doświadczamy buntu Stworzenia, przeciwności. Gdy intencja jest na szkodę Stworzenia bunt jest zrozumiały. Jednak gdy narzucamy wolę z intencją doskonalenia Stworzenia, bunt napełnia zdziwieniem. Stwierdzamy, że stworzylibyśmy lepsze Stworzenie.

Docierając do nieograniczonego stwarzania, odkrywamy, że nasze dzieła wcale nie są lepsze, doskonalsze. Zaczynamy pragnąć zrozumieć naturę Stworzenia.

Poznając naturę Stworzenia nabywamy wiedzę, że jego doskonałość związana jest z wolnością i pięknem. Potykamy się o obecność Boga w Stworzeniu i zaczynamy pragnąć zrozumienia Jego natury.

Poznając naturę Boga, uzyskujemy kontakt z nieskończoną mocą, wiedzą oraz służbą dla Stworzenia obdarzonego wolnością.  Odkrywamy, że są one narzędziami przejawiania Miłości, która jest naturą Boga.

lęk

Przemyślenia z lekcji 9

Lęk odzwierciedla system wartości, jaki nadaliśmy otaczającym nas zdarzeniom. Osądzanie co dobre, a co złe, wywołuje reakcję lękową przed kontaktem z tym, co uznaliśmy za złe. Takie zaciśnięcie blokuje przepływ energii psychicznej, odgradza od doświadczenia Miłości.

Trudne doświadczenia są naturalnym elementem naszego świata. Strata, choroba, cierpienie są naszym doświadczeniem. Reakcja lękowa przyjmowana po trudnym doświadczeniu blokuje, zmniejsza otwartość na doświadczanie piękna, dobra, miłości.
Przywrócenie otwartości wymaga wyjścia poza lęk, rozluźnienia zaciśnięcia. 

środa, 7 września 2022

Sztuka medytacj

Joel S. Goldsmith "Sztuka medytacji"

...
Po to by rozpocząć życie mistyczne, musimy opanować umiejętność pozostawania w ciszy bez myśli. Jest to najtrudniejsza część praktyki duchowej. Nie oznacza to w żadnym razie zatrzymania czy stłumienia myśli i nie taki jest nasz cel. Jest to stan tak głębokiej komunii z Bogiem, że myśl zatrzymuje się naturalnie. W momencie takiej ciszy zaczynamy rozumieć, że boski umysł czy świadomość kosmiczna jest nieskończoną inteligencją spowitą w miłość i funkcjonuje jako nasza istota, gdy świadome myślenie zostało uciszone.
...