niedziela, 10 lipca 2022

wola

Droga Serca, lekcja 8:
"Czy jako twórcza, uczyniona na podobieństwo Boga
istota jestem gotów w sposób rozmyślny, świadomy i aktywny wybrać
bycie odpowiedzialnym za to, jakie kamyki, jakie myśli wrzucane są
w przestrzeń mego umysłu w każdej chwili? I jeśli odpowiedź brzmi
„tak”, to jakich nowych kamyków pragnę? Jakiej jakości wibracje
przywołam do siebie, tworząc w ten sposób swoje jutro?

Za każdym razem, gdy reagujesz na to, co – jak wierzysz – jest na zewnątrz ciebie, możesz być absolutnie
pewny, że wybrałeś ten oto stary kamyk, który mówi:
„Jestem ofiarą świata, który widzę. To, czego
doświadczam, spowodowane jest siłami na zewnątrz mnie. Tak naprawdę
winna jest moja matka, mój brat, mój ojciec, moje dziecko. Tak
naprawdę winny jest rząd, planeta, jakość powietrza. Tak naprawdę
winne jest jakieś źródło poza mną i nie mam żadnego wyboru, jak
tylko na to reagować”.
...
Czy ty, który słuchasz tych słów, wyrazisz chęć, by być światłem,
które rozświetla ten świat i w pełni zobowiążesz się, by w każdej
chwili i z każdym oddechem wybierać uzdrowienie poprzez miłość i
przebaczenie? Pomyśl sobie o tym od czasu do czasu.

Lekcja 9

Wyobraźcie sobie świat z dziesięcioma milionami
przebudzonych Dzieci Boga – w pełni przebudzonych – nie tylko
żywiących takie przekonanie czy ideę, ale tych, którzy opanowali
lęk, którzy już dłużej nie żyją nękani żadnymi wątpliwościami, i
którzy są zajęci tworzeniem wszechświatów doskonale
odzwierciedlających Królestwo Niebieskie. Wyobraź to sobie, jeśli
masz odwagę!
"

wtorek, 24 maja 2022

to proste

Jak kroczyć Drogą Serca?
To proste. Wystarczy dla każdej reakcji, myśli, wypowiedzi i czynu zapytać się:

Czy było to powodowane miłością, 
czy lękiem?

Jeśli lękiem, to jakie mogłoby to być, gdyby miało źródło w miłości?


Pycha, czyli oczekiwanie uwielbienia bez gotowości do wzajemności, to lęk przed byciem zależnym na skutek odczuwania miłości.

sobota, 21 maja 2022

czucie na Drodze Serca

Decyzja o pragnieniu odzyskania świadomości jedności z Miłością uruchamia pracę nad zmianą decyzji o oddzieleniu się od odczuwania jedności.

Każda z takich decyzji oddzielenia wytworzyła zgęstnienie energii psychicznej (kompleks), który blokuje przepływ Miłości. Blokuje odczuwanie Miłości.

Odczucie kompleksu jako przeszkody przepływu Miłości pozwala na rozpoznanie i przyznanie się do podjętej decyzji (jeśli to się zdarzyło, to nie ma Miłości; obawiam się utraty tego co uznałem za cenne, więc rezygnuję z Miłości). Ponowne dostrzeżenie cierpienia, przerażenia, gniewu, lęku, smutku, które kiedyś były źródłem decyzji o stworzeniu oddzielenia od Miłości, pozwala wyjść poza okaleczającą reakcję. Odczucie Miłości, w trakcie dotykania zamrożonych emocji, daje szansę rezygnacji z oddzielenia, rozpuszczenia blokady i uzdrowienie zranienia.

środa, 4 maja 2022

miłość na Drodze Serca

Istotą ziemskiej miłości jest wywyższenie obiektu miłości ponad wszystkie inne analogiczne obiekty. Niejako "w pakiecie" otrzymujemy zależność, zaborczość i zazdrość, ze względu na cierpienie związane z nawet potencjalną utratą obiektu miłości. I przejawia się to tak samo dla zakochania, miłości rodzicielskiej czy uwielbienia dzieła sztuki.
Istotnym osiągnięciem, w ramach miłości ziemskiej, jest zaakceptowanie faktu, że prawdziwa miłość obdarza wolnością.

Miłość na Drodze Serca przyjmuje istotowo odmienną postać. Zmiana paradygmatu miłości wynika ze zmiany perspektywy kochania. Dzieje się to zwykle następująco:
1. Akceptuję fakt byciaj umiłowanym dzieckiem Boga
2. Miłość Boga jest niekończona i nie może "wyczerpać" jej żaden czyn, myśl ani zaniedbanie w skończonym świecie (Bóg jest Miłością)
3. Jako dziecko Boga posiadam aspekt istotowo tożsamy z Bogiem (iskra Boża w człowieku)
4. "ja i Ojciec jedno jesteśmy", ale w ramach przejawienia na Ziemi zgodziłem się to zapomnieć, aby doświadczać wolności (grzech pierworodny, wolna wola) pomiędzy dobrem i złem w oddzieleniu od Boga. "grzech" podtrzymuje to oddzielenie.
5. Świadom własnej wolności postanawiam zrezygnować z oddzielenia, powrócić do jedności z Bogiem (syn marnotrawny)
6. Postanawiam przejawiać Miłość Boga, którą On mnie obdarza
7. Przejawianie Miłości wymaga uzdrowienia tego co oddziela i zanieczyszcza Miłość, którą obdarza mnie Bóg

Dojrzewanie na Drodze Serca oznacza rezygnację z wywyższania obiektu miłości. Przejawianie miłości staje się "nieskończone", w tym również nieograniczone do wybranych obiektów.

Taka przemiana jest istotą przejawienia Chrystusa.

poniedziałek, 2 maja 2022

mistrz na Drodze Serca

"Droga Serca" Jayem 

"Jedyna różnica pomiędzy
mistrzem a uczniem polega na tym, że mistrz opanował sztukę
nieustannego bycia uczniem."

niedziela, 27 marca 2022

społeczeństwo zwycięskiego Derridy

Za "Planeta Piołun", "Długie pożegnanie ze strachem" Oksany Zabużko

"Wpływ postmodernistycznego relatywizmu kognitywnego, w którym według Jacques’a Derridy „nie ma prawdy poza kontekstem mówienia” (w zastosowaniu praktycznym „każdy ma prawo do swojego punktu widzenia”, co oznacza – kontynuując łańcuszek – że nie ma ani kata, ani ofiary i nawet kiedy jest stos zabitych, to nie ma zbrodni, a jest tylko komunikat o zbrodni, który – ze swej strony – także zależy od tego, kto mówi...), wpływ filozofii postmodernizmu w ogóle na fundamenty współczesnych wartości cywilizacji zachodniej jest totalny i wszechobecny – i główną w tym zasługę należy przyznać przede wszystkim umysłom francuskim. I podczas gdy egzystencjaliści przynajmniej opierali się jeszcze na rzeczywistym moralnym kapitale Ruchu Oporu, z którego z datą wsteczną tworzyli narodowy mit (Camus na przykład naprawdę działał w podziemiu i nie musiał niczego udawać!), to postmodernizm jest już jawnie bojaźliwą próbą ucieczki kultury zachodniej od odpowiedzialności za czyny – za zdradę humanizmu. I dlatego nie dziwi, że w takiej sytuacji jawi się on jako idealna ideologia dyktatury doby cyfryzacji i telekomunikacji, w której, powtarzając za Peterem Pomerantsevem, „nic nie jest prawdą i wszystko jest możliwe”.
I tak znowu, po raz drugi w ciągu stulecia, Europa nauczyła Rosję mówić – tworzyć w oczach „postępowej” ludzkości teoretyczne uprawomocnienie wielkopaństwowego terroru. Podobnie jak kiedyś Rosja Stalina i Susłowa u podstaw swojego obrazu świata położyła pożyczonego z Zachodu Marksa, pospiesznie zaadaptowanego na „podręcznik dla czekistów”, tak teraz Rosja Władimira Putina i Władisława Surkowa w historycznie błyskawicznym tempie (pomógł wzrost cen ropy naftowej i zachowanie struktury władzy w służbach specjalnych!) dała radę zbudować u siebie „społeczeństwo zwycięskiego Derridy”. Radośnie eksportując w świat symulakrum za symulakrum – eklektycznie syntezując, wedle potrzeb, niepasujące do siebie fragmenty historycznych i kulturowych realiów, kasując ustawy, granice, margines tego, co dozwolone i dopuszczalne, i na wszystkie sposoby demonstrując, że obiektywnej prawdy nie ma i byłoby głupotą jej szukać, współczesne rosyjskie elity, jak szpaki przedrzeźniacze, udają Zachód, posługując się  j e g o  w ł a s n y m  j ę z y k i e m  – od niego wyuczonym, przerzuconym z ręki do ręki i dostosowanym (jak kiedyś komunizm) do „podręcznika dla zabójców”. Dopiero w trakcie rosyjsko-ukraińskiej wojny zaskoczona Europa odkryła, że ma pod bokiem tę rozrosłą jak puchlina, ogromną postmodernistyczną dyktaturę, której zrazu zupełnie nie miała czego przeciwstawić: zabójca śmiał się jej prosto w oczy, że „ma prawo do własnego punktu widzenia” („ukazywanie wydarzeń z rosyjskiego punktu widzenia” to hasło Russia Today, w którym przez długi czas nie widziano niczego złego!), i sadowił się obok ofiar w talk-show w formacie normandzkim. "